| NIEWIDOMA AMSTAFFKA ma dom! |
|
|
| 30.09.2009. | |
|
O Fecie dowiedzieliśmy się od wrocławskich wolontariuszek. Apelowały one o pomoc dla niewidomej, starszej amstaffki, której groziła eutanazja. Dzięki pomocy wielu osób, miłośników bullowatych udało nam się w szybkim tempie zorganizować deklaracje funduszy na hotel suni oraz leczenie. Feta trafiła pod naszą opiekę, do Warszawy. Przeszła szeroką diagnostykę m.in. okulistyczną, która wykazała degenerację zrębu rogówki i siatkówki powodujące wadę wzroku. W badaniach krwi potwierdziła się także niewydolność tarczycy. Rozpoczęliśmy leczenie pod okiem najlepszych polskich specjalistów. Udało się, Feta obecnie widzi w 70%, czuje się doskonale i bryka jak młódka. Feta z uwagi na stan zdrowia nigdy nie trafiła do hotelu, udało się nam znaleźć dla niej opiekunów Kasię i Maćka, którzy stworzyli jej dom tymczasowy. Z początku była obawa, czy Feta dogada się z kotką rezydentką, jednak Feta stanęła na wysokości zadania i bez problemu polubiła współlokatorkę. Mijały tygodnie, a my coraz bardziej utwierdzaliśmy się w przekonaniu, że Feta tak strasznie pokochała swoich wybawicieli, że ogromnym stresem byłaby dla niej zmiana miejsca. I stało się. Dzisiaj możemy powiedzieć, że Feta ma dom, własny, na zawsze. Stał się najlepszy scenariusz z możliwych, tj. Feta zostaje pełnoprawnym członkiem rodziny Kasi i Maćka. Bardzo serdecznie pragniemy raz jeszcze podziękować wszystkim tym, którzy pomogli nam uratować Fetę. Bez Was nie było by tego Happy Endu! ...ratując jednego psa nie zmienimy świata, ale świat zmieni się dla tego jednego psa...
|
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|



