Menu Content/Inhalt
Strona glówna arrow Psy do adopcji arrow NERO potrzebuje drogich leków i karmy - pomóżmy mu

Mail fundacji

1% podatku

 
PRZEKAŻ  1% PODATKU NA RATOWANIE BULLOWATYCH
 

O bullowatych

Terriery typu Bull

Teczowy Most

W Naszych sercach

Cytat dnia

Małe zdarzenia- nie ma nic większego od nich.

NERO potrzebuje drogich leków i karmy - pomóżmy mu Drukuj Email
25.07.2010.

 25 lipca 2010

Jak wiecie Nero jest u nas już długo. Od początku był kompleksowo badany (od testów alergicznych, po wycinki histopatologiczne, zeskrobiny). Po długich diagnozach, udało nam się wyjść na prostą i Nero obecnie już się nie drapie, skóra zbladła i nie ma już odczynu uczuleniowego. Nero potrzebuje jednak drogich leków i karmy co miesiąc. Do tej pory staraliśmy się nie "jęczeć" o pomoc dla niego, bo już się przyzwyczailiśmy do myśli, że o białasie mało kto pamięta a psiaki w potrzebie pojawiają się codziennie na nowo i o tych "starych" mniej się pamięta. W Fundacji było w miarę ok i radziliśmy sobie nawet z tak drogim leczeniem. Obecnie sytuacja jest coraz gorsza, bo 1% zeszłoroczny już został przez nas wykorzystany w okresie ostatnich 10 miesięcy (23tys.). Mamy więc nadzieję, że nie przejdziecie obojętnie obok Nera i wspomożecie go chociaż 5zł.

Neruś obecnie jest karmiony karmą Royal Canin Hypoallergenic. Koszt zamawianej karmy to 268zł (za tyle najtaniej udało nam się znaleźć w necie).
Oprócz tego dostaje bardzo drogi lek o nazwie Equoral, który kosztuje 353zl i starcza na ok. 14 dni, więc w miesiącu kupujemy 2 opakowania. Osłonowo Nero dostaje Essenciale Forte. Na sierść dostaje Gammolen, który kosztuje ok.30zł.
Podliczając, sam koszt leczenia miesięczny Nera to ponad 1000zł.
Obecnie dochodzi koszt hotelu w kwocie 450zł.

Mam cichą nadzieję, że pomożecie nam przy Nerusiu.

 


 

24/01/2010

Nero w ciągu niecałych 2 tygodni pobytu w naszej fundacji przytył 9kg. Rany i odmrożenia na łapach bardzo szybko się ziarninują i goją. W najbliższym tygodniu zapewne skończymy podawanie antybiotyku. 

Nero nadal przebywa u Marty w domu tymczasowym. Mieszka z sunią pitbullką i samcem amstaffem. Bez problemów się z nimi dogaduje i bawi. 

Szukamy dla Nero kochającego domu, który wynagrodzi mu dotychczasowy los. 


 


 09/01/2010

 

 

NERO W DNIU DZISIEJSZYM PRZYJECHAŁ DO WARSZAWY.

Waży 15,3 kg. :shock:
Ma liczne odmrożenia, od opuszek łap aż po łokcie i uszy, rana po kastracji jest tragiczna. Ma katar, oraz lekko tkliwą krtań. Płuca na szczęście czyste.
Jest bardzo wyniszczony. Odmrożenia łap powodują iż zwykłe stanie na 4 łapach jest dla niego trudnością i staje na zmianę na 3 łapach odciążając ciężar ciała.
Jest podejrzenie zapalenia pęcherza, ale na razie nie udało mi się złapać próbki do badania. Antybiotyk ewentualnie zadziała także na zapalenie.
Pobraliśmy krew, dzisiaj wieczorem będą wyniki.

Dostaliśmy antybiotyk na 5 dni. Dodatkowo będzie smarowany ozonellą na odmrożeniach i ranach.

APETYT MA WILCZY! Zjadłby wszystko co jest możliwe do zjedzenia. Na razie dostaje często, ale małymi porcjami.

Mam nadzieję, że za tydzień, dwa zacznie przypominać psa.

Co do zachowania, jest typowo domowym psem. Na razie nie wykazuje agresji ani do psów (nawet samców) ani kotów. Wiadomo, że może się to zmienić jak pies powróci do pełni sił.


 


 

DRAMAT ASTA NERO - jak miesięczny pobyt w schronisku zmienia psa...

Nero został znaleziony na jednej z ulic Białegostoku. Przygarnęli go młodzi ludzie, ale ich pies niestety nie przyjął nowego domownika, więc Nero trafił do schroniska.

Tak wyglądał dnia 1.12.2009.

(Zdjęcie zapożyczone ze strony schroniska)

W schronisku Nero był lekko ponad miesiąc.
Przez ten miesiąc mocno się zmienił.
Co można o tym pięknym amstaffie powiedzieć? Tylko tyle, że jest jedynie cieniem psa. Wychudzony, z odmrożeniami, z krwawiącą raną po kastracji - tak wyglądał wczoraj. 

 

Dzisiaj ten pies nie jest już w tak "dobrej" formie jak wczoraj... bo nie ma siły chodzić.

Dzisiaj Nero opuścił schronisko i trafił do Kamili. Jutro zapewne przyjedzie do Warszawy i tu będziemy starali się, aby powrócił do normalnej formy.

Zwracamy się do Was z apelem o pomoc dla Nero. O pomoc finansową na leczenie psiaka, o pomoc w postaci domu, w którym psiak mógłby w pełni dojść do siebie.

Na szybko psiaka umieścimy u Uran (Marty), ale to chwilowe rozwiązanie. Na hotelowanie psiak jest za słaby.

Jeśli ktoś chciałby nam pomóc, prosimy o kontakt:
0 501 797 018
fundacjaast@o2.pl
www.fundacja-ast.pl

Ewentualne darowizny, prosimy wpłacać na konto Fundacji:
AST Fundacja na Rzecz Zwierząt Niechcianych
ul. Żwirki i Wigury 1b/37
02-143 Warszawa
Nr konta:
79 1160 2202 0000 0000 8061 3463

Będziemy także wdzięczni za ewentualną pomoc rzeczową. Potrzebna nam będzie dobrej jakości karma dla Nero, aby psiak jak najszybciej doszedł do siebie.

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »