Menu Content/Inhalt

Mail fundacji

1% podatku

 
PRZEKAŻ  1% PODATKU NA RATOWANIE BULLOWATYCH
 

O bullowatych

Terriery typu Bull

Teczowy Most

W Naszych sercach

Cytat dnia

Małe zdarzenia- nie ma nic większego od nich.

SIGMA ma dom Drukuj Email
17.07.2010.

17 lipca 2010

Sigmula a najlepszy dom na świecie :) Została bowiem pełnoprawnym członkiem rodziny w swoim domu tymczasowym. Obecnie uczęszcza na szkolenie z posłuszeństwa, aby była jeszcze bardziej mądra. 


13/03/2010

Sigma jak się okazało, była w przeszłości sterylizowana. Obecnie sunia wymaga kąpieli leczniczych na drożdżycę, ale z tym schorzeniem, może z powodzeniem zamieszkać już u nowych właścicieli. Poszukujemy rodziny, która zaopiekuje się Sigmą. 


31/01/2010

Sunia dostała nowe imię SIGMA.

 


24/01/2010

Dzięki pomocy dotychczasowych opiekunów suni, wczoraj sunia zawitała już do naszej fundacji. Obawialiśmy się, że zapowiadanych mrozów, w budzie, po prostu nie przeżyje. Od wczoraj sunia przebywa w naszym zaprzyjaźnionym hotelu, w cieple, w pełni bezpieczna. 

Z pierwszych obserwacji możemy powiedzieć, że sunia ma pozytywny stosunek do ludzi. Nas, widząc pierwszy raz w życiu przywitała merdaniem ogona i ogólną radością. 

Sunia jest na razie mocno zaniedbana, jeszcze trochę wychudzona, z ranami na łapkach, z marną sierścią. Dołożymy jednak wszelkich starań, aby szybko odzyskała swój blask. 


 


Dostaliśmy maila o pomoc z taką oto treścią:

 

 

Witam.

Piszę do Państwa z prośbą o pomoc dla uratowanej od straszliwej śmierci
astki.
Suka w wieku lat ok. 3 przybłąkała się do znajdujących się w pobliżu
lasu posesji.
Nie wiadomo skąd przyszła, ale była w opłakanym stanie wychudzona,
przemarznięta i głodna.
Znalazła schronienie na ganku jednego z domów, chowając się pod
wystawionym tam starym stołem. Niestety z niewiadomych powodów
zaatakowała psa rezydenta, którego właścicielka wypuściła z domu.
Kobieta próbowała rozdzielić gryzące się psy i niestety została
ugryziona. W związku z tym wezwała sąsiadów, którzy wieczorem mieli
przyjść i zrobić porządek z "bestią" za pomocą pałek i strzelby
myśliwskiej. Szczęśliwie informacja o jej zamiarach przez przypadek
dotarła do p.Radka, który pojechał na miejsce i zapobiegł nieszczęściu.
Suka musiała jednak trafić na 14-dniową obserwację pod kątem
wścieklizny. Mieszka w zewnętrznym kojcu, a na dworze temperaturu
spadają do -10 stopni. Po tym czasie jej los jest niepewny. Jeśli nie
uda się znaleźć dla niej domu, to jako agresywnemu psu grozi jej
uśpienie (tak u nas załatwia się niewygodne dla miasta "sprawy") .
Suka musiała w swoim życiu wiele wycierpieć. Na szyi ma starą,
powyciąganą obrożę. Przypuszczam, że była trzymana na łańcuchu. Na pewno
rodziła, ile razy trudno ocenić.
Z początku była nieco wycofana, ale bez problemu dała zapakować się do
samochodu, a po chwili można z nią było zrobić wszystko. Jest łagodna
jak baranek. To samo potwierdził lekarz weterynarii.
Niestety jest bardzo agresywna w stosunku do innych zwierząt. Próba z
innym psem i kotem to potwierdziła. Adopcji do domu z dzieci też bym nie
zaryzykowała, choć w tym przypadku mogę się mylić.

Proszę Państwa o pomoc w znalezieniu dla niej domu, choćby tymczasowego.
Ja niestety nie dysponuję miejscem, do którego mogłabym zabrać sunię, a
czas ucieka. Zostało jeszcze tylko 10 dni do końca kwarantanny.



Chcemy podjąć się opieki nad sunią. Myślimy o zabraniu jej chociaż do hotelu dla zwierząt, gdzie bezpiecznie będzie mogła być oceniona pod kątem adopcji. Domy tymczasowe, które nam pomagają z reguły mają już swoje psy, więc jedyną szansą dla suni jest umieszczenie jej w płatnym hotelu.

Będziemy wdzięczni jeśli pomożecie nam w finansowej opiece nad sunią. Koszt hotelu miesięcznie to 450zł, dodatkowo będziemy musieli ją wysterylizować, zaszczepić, zachipować (koszt 300zł). Dużą pomocą dla nas jest także karma dla psów.
Mamy nadzieję, że i tym razem pomożecie skrzywdzonemu psu.


 



 
następny artykuł »