Fundacja AST Fundacja AST

Max doczekał się swojego domu. za TM [*]

Na zawsze pozostaną w naszej pamięci.

Re: [Ruda Śląska] Max cudowny ast doczekał się swojego domu

Postprzez jazooo » 31 Gru 2013, 12:55

Smutne wieści na koniec roku :(
Awatar użytkownika
jazooo
 
Posty: 1955
Rejestracja: 23 Gru 2011, 12:13
Miejscowość: Ruda Śląska

Re: [Ruda Śląska] Max cudowny ast doczekał się swojego domu

Postprzez xsupergrrrlx » 31 Gru 2013, 17:21

są to bardzo złe wieści które dziś dostałam zaraz po przebudzeniu. jest mi cholernie przykro, bo Maxiu zawsze miał pod górkę i jak już wydaje się, że wszystko zaczyna być ok, to zaraz dostaje się skatapultowanym przez jakąś straszną informację. Maxiu odwiedził mnie i Emilkę we Wrocławiu pod koniec lipca i wtedy raczej wszystko było ok, bardzo dobrze wyglądał. Problem zaczął się na nowo jakieś 3 tygodnie temu od spuchniętego oka, Michał i Kasia jezdzili po weterynarzach, leczyli, nic nie pomagało i ostatnim pomysłem było zrobienie tomografii, no i wyszło :(
We can judge the heart of a man by his dealings with animals
- Immanuel Kant

http://www.guiltytilproveninnocentdoc.com/

"To tylko zwierzęta", warto obejrzeć
http://www.totylkozwierzeta.pl/
http://alterkino.org/to-tylko-zwierzeta
Awatar użytkownika
xsupergrrrlx
 
Posty: 656
Rejestracja: 09 Lis 2011, 20:18
Miejscowość: Wrocław

Re: [Ruda Śląska] Max cudowny ast doczekał się swojego domu

Postprzez jolanta63 » 31 Gru 2013, 19:42

Smutne wieści :cry:
Awatar użytkownika
jolanta63
 
Posty: 388
Rejestracja: 19 Kwi 2012, 13:29

Re: [Ruda Śląska] Max cudowny ast doczekał się swojego domu

Postprzez doddy » 01 Sty 2014, 14:45

Dobrze, że niunio ma rodzinkę obok siebie. Czy onkolog mówił coś, że wcześniejsze problemy mogły wynikać już wtedy z procesu nowotworzenia?
Image
13.10.2011 o 4:45 świat się zatrzymał... Mamba [*]
Awatar użytkownika
doddy
 
Posty: 7489
Rejestracja: 08 Lis 2010, 11:18
Miejscowość: Warszawa

Re: [Ruda Śląska] Max cudowny ast doczekał się swojego domu

Postprzez xsupergrrrlx » 01 Sty 2014, 23:35

bede do Maxa jechać w sobotę, to wtedy się dowiem więcej i zobaczę jak bidulek wygląda, ale ja przypuszczam ze te problemy z nosem które były 1.5 roku temu są powiązane niestety :(
We can judge the heart of a man by his dealings with animals
- Immanuel Kant

http://www.guiltytilproveninnocentdoc.com/

"To tylko zwierzęta", warto obejrzeć
http://www.totylkozwierzeta.pl/
http://alterkino.org/to-tylko-zwierzeta
Awatar użytkownika
xsupergrrrlx
 
Posty: 656
Rejestracja: 09 Lis 2011, 20:18
Miejscowość: Wrocław

Re: [Ruda Śląska] Max cudowny ast doczekał się swojego domu

Postprzez ewa.wieser » 02 Sty 2014, 08:27

:cry: taka smutna wiadomość z samego rana, pomiziaj Maxsia mocno ode mnie!
ewa.wieser
 
Posty: 84
Rejestracja: 12 Gru 2010, 10:32
Miejscowość: Siemianowice Śląskie

Re: [Ruda Śląska] Max cudowny ast doczekał się swojego domu

Postprzez chaos_bull » 05 Sty 2014, 14:12

biedny Maxiu..
nowotwory choroba dobrobytu, pies siedzi w schronie jest bele co i jest ok, idzie do domu "lepsze" jedzonko i wszystko się pieprzy.... skądś to znam
moja rada, dieta niskobiałkowa (bardzo nisko), absolutne odstawienie produktów mlecznych (!), terapia b17/amigdalina...
powodzenia Maxiu!
Image
bullterrier jest dowodem na to że bóg nie istnieje..
Awatar użytkownika
chaos_bull
 
Posty: 200
Rejestracja: 23 Kwi 2012, 13:34

Re: [Ruda Śląska] Max cudowny ast doczekał się swojego domu

Postprzez xsupergrrrlx » 05 Sty 2014, 22:06

Pojechałam wczoraj na szybkie odwiedziny do Katowic. Max ma tak zaawansowane zmiany, że niestety, myślę, że to jest kwestia tygodni :( . Tomografia była zrobiona totalnie pod koniec grudnia, i jeszcze nie była konsultowana z weterynarzem, aczkolwiek zmiany następują bardzo szybko, że wątpię iż istnieje jakiś cudowny sposób, który jakkolwiek pomoże, tymbardziej, że zaczęło się od "spuchniętego" oka 3 tyg temu Wszyscy myśleli, że zatarł czymś oko, dostawał krople i jakieś leki jak nie przechodziło to ostatnim pomysłem była tomo.
Stan na dziś: Max nie ma już przegrody nosowej, nie oddycha przez nos, z nosa się nieustannie sączy. Max ma "wyżartą" (nie znam fachowego słownictwa) kość oczodołu, na oku jest wielki guz, Max na to (lewe) oko nie widzi, i prawdopodobnie też nie słyszy na lewe ucho. Dostaje leki na poprawe krzepliwości krwi oraz duże dawki encortonu. Na razie jest jeszcze radosny, cieszy się, ma wielki apetyt ale niestety szybko się męczy. Przypuszczam, że te problemy które miał z nosem 1.5 roku temu miały związek z jego obecnym stanem, była robiona biopsja tego co z niego wylatywało, nic nie wykazała, badania krwii też były w normie, przy okazji rhinoskopii wyszła tylko jakaś infekcja i wtedy nikt nie pomyślał, żeby robić tomografię, może wtedy dałoby się zahamować rozwój choroby.
Jest mi cholernie przykro, bo Max miał zawsze pod górkę, za 2 dni, 7.01.2014 miną 2 lata od dnia w którym zabrałam Maxa ze schroniska, jest strasznie przykro, że dostał tylko tyle czasu, z czego te miesiące które spędził u mnie mimo wszelkich starań nie były takie jakich chciałam dla niego, ale to było jedyne co byłam w stanie mu na tamtą chwilę oferować. Rozmawiałam z Michałem i Kasią no i oczywiście oboje zdają sobie sprawę z tego, że to najprawdopodobniej oni będą musieli zadecydować o tym kiedy pożegnać się z Maxiem. Ja nie potrafię jakoś dramatyzować, i moje opisy nigdy nie są jakieś mrożące krew w żyłach i zazwyczaj wychodzę z założenia, że będzie dobrze, że coś się ogarnie, że nie jest tak tragicznie jak się wydaje, ale niestety w tym wypadku nie jestem w stanie napisać niczego pozytywnego :(
We can judge the heart of a man by his dealings with animals
- Immanuel Kant

http://www.guiltytilproveninnocentdoc.com/

"To tylko zwierzęta", warto obejrzeć
http://www.totylkozwierzeta.pl/
http://alterkino.org/to-tylko-zwierzeta
Awatar użytkownika
xsupergrrrlx
 
Posty: 656
Rejestracja: 09 Lis 2011, 20:18
Miejscowość: Wrocław

Re: [Ruda Śląska] Max cudowny ast doczekał się swojego domu

Postprzez jazooo » 05 Sty 2014, 22:12

Strasznie :( . Jedynie to mogę napisać, bo żadne mądre słowa nie przychodzą mi do głowy. Maksiula trzymaj się.
Awatar użytkownika
jazooo
 
Posty: 1955
Rejestracja: 23 Gru 2011, 12:13
Miejscowość: Ruda Śląska

Re: [Ruda Śląska] Max cudowny ast doczekał się swojego domu

Postprzez pyszczydlo » 05 Sty 2014, 23:13

straszne to,ale jakże mi znane,przechodziłam przez to już,rozpuszczone przez nowotwór kości w nosie,odrastało to cholerstwo szybciej niż wycinałam,straszne wiem to,nie ma ratunku :cry: chyba,że cud
Awatar użytkownika
pyszczydlo
 
Posty: 1052
Rejestracja: 27 Gru 2010, 22:44

PoprzedniaNastępna

Wróć do Za TM

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość

cron