Fundacja AST Fundacja AST

Max doczekał się swojego domu. za TM [*]

Na zawsze pozostaną w naszej pamięci.

Re: [Ruda Śląska] Max cudowny ast w DT pilnie szuka DS

Postprzez mario1985-m1 » 28 Sty 2012, 15:24

jak już takie postępy to będzie teraz tylko lepiej... :mrgreen:
Awatar użytkownika
mario1985-m1
 
Posty: 374
Rejestracja: 06 Kwi 2011, 20:47
Miejscowość: gdańsk

Re: [Ruda Śląska] Max cudowny ast w DT pilnie szuka DS

Postprzez xsupergrrrlx » 30 Sty 2012, 11:26

A naśmiecę trochę zdjęciami :)
Image
Image
Image

Image
Image
Image
Image
Image
We can judge the heart of a man by his dealings with animals
- Immanuel Kant

http://www.guiltytilproveninnocentdoc.com/

"To tylko zwierzęta", warto obejrzeć
http://www.totylkozwierzeta.pl/
http://alterkino.org/to-tylko-zwierzeta
Awatar użytkownika
xsupergrrrlx
 
Posty: 656
Rejestracja: 09 Lis 2011, 20:18
Miejscowość: Wrocław

Re: [Ruda Śląska] Max cudowny ast w DT pilnie szuka DS

Postprzez jazooo » 30 Sty 2012, 14:13

Max to prawdziwy dżentelmen :D Dama na łóżku, on na "posłaniu podłogowym" :lol: A tak na marginesie to rzeczywiście można się w nim zakochać :roll:
Awatar użytkownika
jazooo
 
Posty: 1955
Rejestracja: 23 Gru 2011, 12:13
Miejscowość: Ruda Śląska

Re: [Ruda Śląska] Max cudowny ast w DT pilnie szuka DS

Postprzez xsupergrrrlx » 30 Sty 2012, 14:25

tak, dżentelmen :) oni oboje są dla siebie uprzejmi. Emila wyjada Maxowi z miski jak ma taka możliwość, Max wypija Emilii wodę (miski takie same, woda ta sama, ale z cudzej michy smakuje lepiej, a Emila żre bo jest łakoma, Max często nie zjda wszystkiego, a Emila nie lubi jak jedzenie się marnuje :) ) Max jak tylko włazi do pokoju to raz dwa i jest na Emilii legowisku, a ona wety patrzy zdziwiona, że on tam siedzi, mimo, iż powinna olac sprawę, bo na legowisku to ona zazwyczaj trzyma zabawki bo sama śpi w łóżku, ale co zrobić, gówniara i tyle. Ostatnio była jakaś mini spina bo Emila chyba chciała sprawdzić miskę Maxa a on siedział blisko przejścia i ona chyba bała się wejść i coś tam pomruczały na siebie, ale chwile później poszliśmy na wspólny spacer i było ok :)
We can judge the heart of a man by his dealings with animals
- Immanuel Kant

http://www.guiltytilproveninnocentdoc.com/

"To tylko zwierzęta", warto obejrzeć
http://www.totylkozwierzeta.pl/
http://alterkino.org/to-tylko-zwierzeta
Awatar użytkownika
xsupergrrrlx
 
Posty: 656
Rejestracja: 09 Lis 2011, 20:18
Miejscowość: Wrocław

Re: [Ruda Śląska] Max cudowny ast w DT pilnie szuka DS

Postprzez mario1985-m1 » 30 Sty 2012, 15:45

wiadomo że "szefowa" na łóżku :D

a Max to chyba ciągotki do alkoholu ma :mrgreen:
http://img638.imageshack.us/img638/5428/img5190km.jpg
Awatar użytkownika
mario1985-m1
 
Posty: 374
Rejestracja: 06 Kwi 2011, 20:47
Miejscowość: gdańsk

Re: [Ruda Śląska] Max cudowny ast w DT pilnie szuka DS

Postprzez Monia_Lol » 30 Sty 2012, 16:00

Oj to chyba Maksiowi nie podchodzi vege obiadek ;)

A Emilka to cwana babka, pilnuje sobie najlepszego miejsca :)
Image
The future is easy because it does not exist but the past is difficult because it is forever.
Awatar użytkownika
Monia_Lol
 
Posty: 871
Rejestracja: 02 Gru 2011, 12:19
Miejscowość: Ruda Śląska

Re: [Ruda Śląska] Max cudowny ast w DT pilnie szuka DS

Postprzez xsupergrrrlx » 31 Sty 2012, 13:08

Byliśmy wczoraj u weterynarza, wyszłam raczej załamana ze łzami w oczach :( . Z góry przepraszam za chaos mojej wypowiedzi.
Nie powtórzę niestety tego wszystkiego co usłyszałam od weterynarza wczoraj, bo większość tego co mówił, choroby jakie wymieniał, nie było to dla mnie takie zrozumiałe, niektóre nazwy które słyszałam po raz pierwszy. Poproszę go o spisanie tej diagnozy tak, abym mogła wam przekazać, kiedy odbiorę zdjęcia to także udam się do innego weterynarza po potwierdzenie diagnozy, ale raczej nie spodziewałabym się nagłego zwrotu akcji...

Co usłyszałam i pamiętam: zapalenie wielostawowe (stawy oba łokciowe, oba kolanowe), dysplazja łokciowa, artroza, hipertrofia tkanki kostnej w okolicy okołostawowej, miednica ok. Wet powiedział, że jest źle, że zwyrodnienia w stawach są od bardzo długiego czasu, nie mam możliwości cofnięcia choroby, można starać się łagodzić, starać się, żeby choroba nie postępowała tak szybko. Prognoza jest taka, że dojdzie do całkowitego zesztywnienia chorych stawów, co ponoć w jego wypadku, przy jego zwyrodnieniu będzie raczej dobre.

Zanim zaczął badać Maxa, po zrobieniu wywiadu ze mną, powiedział, że z tego co słyszy, to mamy do czynienia z wielkim bólem :( Ja cały czas myślałam, że Maxa raczej nie boli. Ale widziałam, różnicę kiedy ja dotykałam Maxowi łokcie czy kolana i reakcję kiedy robił to weterynarz no i po tym jak mi przedstawił swój punkt widzenia na temat tego bólu, to niestety muszę jedynie stwierdzić, że byłam ślepa nie widząc tych objawów :( ale nie miałam nigdy do czynienia z chorym psem, a Max jest z tych do rany przyłóż i zawsze przychodzi jak zawołam, raczej robi wszystko co powiem, że ma zrobić, zawsze się cieszy na widok ludzi których zna. Ale teraz widzę, że faktycznie, wszytko co Max robi, to odciążanie stawów. Zajęcze skoki na dworze czy po schodach. Siada na półdupku i prostuje nogi, wszędzie stara się kłaść. Na dworze jak już troszkę pokica to wracamy super powoli. Jak wstaje rano to przestępuje z nogi na nogę, albo często dźwiga którąś nogę do góry i także stara się prostować.

U weterynarza Max był bardzo spokojny, zastrzyki, obracanie psa, kładzenie na bok, wszystko bez problemu, ale przy badaniu stawów powarkiwał, i to był pierwszy raz jak widziałam, że powarkuje na człowieka. Maxula ku mojemu zdziwieniu waży 28 kg, zawsze oceniałam go na mniej i nosząc na rękach sprawia wrażenie dużo lżejszego od złośnicy. Weterynarz ocenił Maxa na 8 lat, ja też miałam przypuszczenia, że jest starszy, ale sami wiecie jak to jest określać wiek psa. Czasem trafi się 10 latek któremu damy 6 lat, czasem odwrotnie.
Max dostał wczoraj jakieś zastrzyki, tabletki przeciwzapalne, ma też przepisane chyba Doxycyclin (receptę mam w domu, wczoraj nie miałam gdzie wykupić bo wróciłam późno od weta, nie wiem czy nie pomieszałam nazwy) + zalecenie aby podawać coś wspomagającego stawy, i żeby raczej zacząć od słabszych specyfików i ograniczyć ruch do minimum. za jakieś 2-3 tygodnie jedziemy na kontrolę. Ja zaraz po tym jak przywiozłam Maxa do domu ze schroniska zakupiłam Arthroscan Plus 60tab. i to własnie dostaje od 17.01 i do końca opakowania będzie dostawał, później zastanowimy się nad zmianą po konsultacji z wet.

Wczorajsza wizyta kosztowała 188 pln (w cenie są tabletki przeciwzapalne, 4 małe zdjęcia rtg, 1 duże zdjęcie rtg, narkoza, zastrzyki które dostał), dzisiejsza recepta tylko 27 pln. Zapłaciłam w zasadzie mniej, niż umawiałam się przez telefon, bo i za zdjęcia podliczył mnie mniej i za samą wizytę jako taką nie zapłaciłam nic.
Na koniec usłyszałam, że jako DT powinnam wiedzieć, że szukam domu dla pacjenta nie dla psa, że w schronisku u takiego psa wchodzi w grę tylko eutanazja, że będzie tylko gorzej i że teraz mu pomogę, ale niewykluczone, że w przyszłości będę musiała podjąć decyzję o uśpieniu. Maxa trzeba cały czas bacznie obserwować, doszukiwać się polepszenia/pogorszenia stanu i na tej podstawie dobrać optymalną kurację.
Ostatnio edytowany przez xsupergrrrlx, 31 Sty 2012, 22:42, edytowano w sumie 1 raz
We can judge the heart of a man by his dealings with animals
- Immanuel Kant

http://www.guiltytilproveninnocentdoc.com/

"To tylko zwierzęta", warto obejrzeć
http://www.totylkozwierzeta.pl/
http://alterkino.org/to-tylko-zwierzeta
Awatar użytkownika
xsupergrrrlx
 
Posty: 656
Rejestracja: 09 Lis 2011, 20:18
Miejscowość: Wrocław

Re: [Ruda Śląska] Max cudowny ast w DT pilnie szuka DS

Postprzez jazooo » 31 Sty 2012, 13:57

:( :( :( Serce ściska jak się to czyta. Rozumiem, że sama pokrywasz koszty leczenia Maxa? Czy jest szansa, żeby przejęła go także fundacja i wtedy udałoby się może zebrać jakąś zbiórke pieniędzy na dalsze leczenie? Ja się dorzucę. Jutro wypłata więc zrobię darowiznę. Niewielką, bo niewielką ale zawsze coś. Możesz mi ewentualnie podać dane do przelwu na PW
Awatar użytkownika
jazooo
 
Posty: 1955
Rejestracja: 23 Gru 2011, 12:13
Miejscowość: Ruda Śląska

Re: [Ruda Śląska] Max cudowny ast w DT pilnie szuka DS

Postprzez xsupergrrrlx » 31 Sty 2012, 17:00

Nie, na chwilę obecną ja pokrywam koszty, jeśli zacznie mi trochę brakować pieniążków to wtedy was poproszę ewentualnie o pomoc, czuję się zobowiązana, bo to jest taki mój chłopak, który jest dla mnie tak samo ważny jak Emi. Ja na razie myślę, że Maxowi jest raczej dobrze u mnie. Z resztą on jest taki, że jemu prawie wszędzie jest dobrze. Nie jest na tyle chory, żebym nie ogarniała pomocy Maxowi. Od wczoraj Maxa znoszę ze schodów, bo z tym ma dużo większe problemy niż z wchodzeniem, wet powiedział, że Max prawdopodobnie już przyzwyczaił się do bólu, bo odczuwa go od długiego czasu i niema konieczności znoszenia ze schodów, ale mieszkam na 2 piętrze i nie robi to problemu ani mnie ani Kubie, a jeśli mogę mu oszczędzić trochę bólu, to czemu nie.

Może źle myślę, ale nie widzę specjalnie potrzeby przejmowania Maxury przez kogokolwiek. Ja jestem trochę zdania, że jeśli Max ma zmieniać miejsce w którym się obecnie znajduje, to tylko raz. On jest taki stary kawaler, nie lubi zamieszania, nie chciałabym, aby jego życie wyglądało tak, że będzie przerzucany z kąta w kąt. Oczywiście jeśli znajdzie się odpowiednia osoba, która zadba o Maxa to fajnie, ale do tego czasu, myślę, że może zostać u mnie tyle ile będzie potrzeba. Z tego co pytałam i usłyszałam wczoraj na wizycie, to nic się nie poradzi, nie ma operacji które można zrobić, trzeba obserwować i na bazie obserwacji dobierać leki i dawki. No i dbać, więc z tym sobie jakoś rodzimy.

Teraz się tylko zastanawiam, czy szukać mu nadal domu. Muszę trochę pomyśleć, przemyśleć co teraz zrobić. Dla mnie komfortowe byłoby, gdyby wzięła go jakaś bardzo fajna osoba, najchętniej jakoś znajomy, gdzie będę miała 100% pewności, że psu nie dzieje się krzywda, gdzie będę mogła często przychodzić i pomagać. Nie oszukujmy się, ludzie często oszczędzają na zwierzętach. Max będzie zażywał leki do końca życia. Koszty leczenia będą tylko wzrastać. Była też mowa o jakichś zastrzykach które aplikuje się do chorego stawu, które kosztują "kilkaset" złotych... Ja podpytuję znajomych i to bardziej w ramach takiego "tymczasu" gdzie będę mogła umieścić Maxa i wspierać finansowo leczenie już do końca.

Ja jestem zdruzgotana, bo nie mam doświadczenia w takich chorobach, nie wiem czy się nie martwię na zapas, może inny wet powie inaczej, może robię z Maxa kalekę na wyrost, ale nie sądzę, żeby lekarz u którego byłam, chciał mnie jakoś za bardzo nastraszyć czy oszukać, raczej wyglądał na podobnie zmartwionego jak ja.
We can judge the heart of a man by his dealings with animals
- Immanuel Kant

http://www.guiltytilproveninnocentdoc.com/

"To tylko zwierzęta", warto obejrzeć
http://www.totylkozwierzeta.pl/
http://alterkino.org/to-tylko-zwierzeta
Awatar użytkownika
xsupergrrrlx
 
Posty: 656
Rejestracja: 09 Lis 2011, 20:18
Miejscowość: Wrocław

Re: [Ruda Śląska] Max cudowny ast w DT pilnie szuka DS

Postprzez xsupergrrrlx » 01 Lut 2012, 10:04

Max przestał chodzić....


...teraz Max biega :)

Nie wiem czy nie za wcześnie by się cieszyć, ale wet powiedział, że nie powinnam oczekiwać jakiejś diametralnej poprawy, a tutaj Max wczoraj na popołudniowym, wieczornym i dzisiejszym spacerze jak torpeda. Wczoraj chciałam go znosić ze schodów, a on sam zbiegł jak tylko otworzyłam drzwi. Teraz Emila jest trochę nieufna, bo to zawsze ona zaczepiała Maxa na spacerach do zabawy, a teraz on za nią lata i ja cały czas potrąca :)
We can judge the heart of a man by his dealings with animals
- Immanuel Kant

http://www.guiltytilproveninnocentdoc.com/

"To tylko zwierzęta", warto obejrzeć
http://www.totylkozwierzeta.pl/
http://alterkino.org/to-tylko-zwierzeta
Awatar użytkownika
xsupergrrrlx
 
Posty: 656
Rejestracja: 09 Lis 2011, 20:18
Miejscowość: Wrocław

PoprzedniaNastępna

Wróć do Za TM

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] oraz 2 gości