Smietana m2

ŚMIETANA Złoty Bull
bullterierka, wiek 12 lat.

Wygląd: biała, ze znaczną nadwagą.
Charakter: grzeczna, wychowana, przyjazna dla psów, nie dla kotów.
Zdrowie: chore oczy, guzy, niedoczynnośc tarczycy.

Miejsce pobytu: dom tymczasowy, Warszawa.
Kontakt w sprawie adopcji: tel.: 501 797 018, mail: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.

Śmietana (oryginalnie Hera) jest 12-letnią bullterrierką, której opiekun zmarł na początku roku. Rodzina nie była w stanie sprawować nad nią opieki i szukała pomocy. Sunia trafiła do nas do awaryjnego domu tymczasowego i obecnie jest w trakcie diagnostyki i oceny.
Śmietana jest bardzo miłą starszą panią, nie ma problemu w kontaktach z ludźmi, zarówno dorosłymi jak i dziećmi. Jest delikatna w obyciu. Nie jest agresywna, nie jest lękowa, nie ma problemu z niekontrolowanymi emocjami. Bardzo stabilny pies. W domu jest cicha (no może poza chrapaniem), ładnie zostaje sama na większość dnia, nie ma wpadek z czystością. Grzecznie śpi na posłaniu, jeśli łóżko jest zbyt wysokie i nie daje rady się wdrapać. Lubi człowieka, merda ogonem na każdy dotyk. Widać, że szuka także w ludziach wsparcia. Do psów Śmietana jest bardzo miła i spokojna. Chowała się w domu z psami, zarówno młodszymi, jak i starszymi. Potwierdzamy, że i u nas przepięknie towarzyszy naszym psom. Do kotów wg. byłych opiekunów ma stosunek negatywny. Śmietana kocha podróżować samochodem. Jej właściciel codziennie zabierał ją autem na działkę. Na spacerach jest miła, powolna, czasem idzie, czasem nie idzie. Taki typowy bullterrier. Nie da się jej zgubić, bo ładnie trzyma się człowieka, bądź po prostu człowiek ją dogoni.
Jako że Smietana ma trochę problemów ze zdrowiem, od razu zabraliśmy się do działania. Od razu udało nam się ogarnąć zmianę na łapie, która jest ropniem (leczymy antybiotykiem) i stan zapalny w uszach (podajemy leki). Odwiedziliśmy kardiologa – serce jest zdrowe, okulistę - Śmietana widzi. natomiast cierpi na zespół suchego oka, więc do końca życia będzie wymagała podawania kropel (na dziś produkcja jest łez jest zerowa), dermatologa - wykluczone alergie, podajemy karmę Bosch SOFT Ente, pobraliśmy także materiał na biopsje z guza na tylnej łapie. Zbadaliśmy krew - wyniki nie są najgorsze, zdiagnozowano niedoczynność tarczycy. Przed nami jeszcze USG. Śmietana waży 33,5kg więc nie tylko leczymy i dbamy ale też odchudzamy. A wy, mamy nadzieję pomagacie. Bo pierwsze wydatki to już 904 zł (wizyty, badania, leki). Potrzebujemy karmy Bosch Soft Ente,  leków na tarczycę Euthyrox lub Forthyron, obroży Foresto oraz darowizn na pokrycie dotychczasowej diagnostyki i leczenia. Mamy nadzieję, że jak zawsze możemy liczyć na waszą pomoc.
AST Fundacja na Rzecz Zwierząt Niechcianych
ul. Żwirki i Wigury 47/16, 02-091 Warszawa
79 1160 2202 0000 0000 8061 3463
Koniecznie z dopiskiem „Darowizna Śmietana”

Smietana2 Smietana4 Smietana5
Smietana8 Smietana9 Smietana10

05.03.2020 Za Śmietaną USG i wizyta u dermatologa. Niestety nie ma dobry wieści. Na śledzionie jest duży guz 6 x 7cm, który w każdej chwili grozi pęknięciem, i krwawieniem. Dodatkowo na wątrobie są widoczne trzy zmiany na różnych płatach i jest podejrzenie, że to mogą być już przerzuty. Tak naprawdę to powinniśmy operować jak najszybciej. A nadal mamy nieustawioną niedoczynność tarczycy i inne problemy. Bardzo się martwimy.
Na razie podajemy nadal antybiotyk ogólny, z uwagi na ropień na łapie, leczymy uszy i oczy (tutaj są już super efekty). Rozpadający się guz na udzie musimy wyciąć. Raczej szybciej niż później. Śmietana jest złotym psem! Dobrze znosi wszelkie zabiegi, pozwala wszystko ze sobą robić. Dziś dzielnie zniosła kąpiel w wannie. Jest fenomenalna, grzeczna i kochamy ją bardzo.

10.03.2020 Mamy wieści i plan dalszej gry po wizycie u onkolog dr Jankowskiej w Przychodnia Weterynaryjna "Białobrzeska". W czwartek operujemy. Priorytetem jest usunięcie śledziony z uwagi na największy guz. Prócz tego chirurga czeka bardzo trudne zadanie - pobranie próbki do badania histopatologicznego z minimum jednego z guzków na miąższu wątroby. Pobranie próbki z wątroby ma na celu próbę odpowiedzi, czy guzy na wątrobie to przerzuty nowotworowe. W zależności od długości znieczulenia i stanu Śmietany, zobaczymy czy uda się przy okazji zająć guzkami na skórze, czy rozpadającym się guzem na udzie. Ale na dziś to nie są priorytetem i mogą poczekać. Zostaliśmy także zabezpieczeni w leki, które mają na celu obkurczać deformację na udzie. Zmieniamy także leczenie tarczycy. Przy podejrzeniach nowotworów daje się bowiem zmniejszone dawki. Tak szczerze to Śmietanę czeka teraz wiele... martwimy się o tego naszego mumina bardzo. Już tak bardzo się zmieniła na lepsze przez te 2 tygodnie. Już tak wiele ruszyło do przodu. Wierzymy, że teraz operacja się uda. Choć mamy stracha wielkiego. Chyba za bardzo kochamy te nasze psy... Kochani, apelujemy do Was o wsparcie na operację i badania histopatologiczne. Musimy teraz połączyć siły, dobra energię i zjednoczyć się.

Smietana12 Smietana13 Smietana14

14.03.2020 W czwartek nasza panna przeszła operację usunięcia śledziony z ogromnym guzem. Operacja była długa, trudna i wymagała wiele uwagi, spokoju, mądrego działania, ale wiedzieliśmy, że była w najlepszych rękach. Kilka lat temu na naszej drodze pojawił się dr Paweł Zep z ochWET. Od tej pory temu właśnie chirurgowi powierzamy trudne przypadki typu mastektomie, usuwanie śledzion, tworów. I tym razem doktor nas nie zawiódł. Dziękujemy i jemu i całemu zespołowi, który tak wiele pracy ciepła wkłada w leczenie naszych małych pacjentów. Podczas czwartkowej operacji prócz usunięcia śledziony, doktor pobrał jeden z wycinków płata wątroby do dalszej oceny histopatologicznej celem potwierdzenia, czy zmiany na tym narządzie są przerzutowe, czy nie mają nic wspólnego z kwestią nowotworową. Usunął twór na udzie, który pękł tydzień temu i posuwał się tam stan martwiczy. Usunął wiszącą też brodawkę z okolicy szyi, która urażała się zarówno od obroży jak i szelek. Operacja była długa i trudna, a na koniec zakończona przetoczeniem krwi. Ale efekt przerósł nasze oczekiwania! Śmietana biega i bryka, ochoczo, jak na starego bullterriera, chodzi na spacery. Odmłodniała o 5 lat od razu. Jest to dla nas nie lada zaskoczenie, z uwagi na jej stan jeszcze 3 tygodnie temu, kiedy mieliśmy wrażenie, że dalsze rokowania są okropne. Miała być starym, głuchym, ślepym psem, bez szans na pomoc ze strony kogokolwiek. Dostała jednak szansę! I wykorzystała ją w 100%. Przypadek Śmietany to kolejny już raz nauczka dla nas, że niemożliwe staje się możliwe jeśli się chce i jeśli się wierzy z całych sił. Jak tak dalej pójdzie to za ok. 2 tygodnie możemy myśleć o szukaniu dla niej nowego domu. Tak więc jeśli ktoś z Was myśli o stworzeniu domu Śmietanie, ma wielkie, troskliwe serce, warunki, możliwości finansowe do ogarnięcia jej zdrowia to zapraszamy Was do kontaktu. Jeśli będziecie mieć jakiekolwiek pytania, śmiało - odpowiemy na każde.

25.03.2020 Parę słów z DT o naszej Śmietanie:
"Decydując się na danie domu tymczasowego 12 letniemu ślepemu, głuchemu bullterrierowi co od stycznia nie wychodzi na spacery myślałam, że to będzie takie nie absorbujące. Och jakże się myliłam. Jednak pozostanę blondynką do końca swoich dni, żyjącą ułudą prostoty życia i wmawiając swojej rodzinie bajki, że 7 pies to tylko na chwilę i przecież będzie mało wymagać! Otóż minął miesiąc jak to pannica zagościła w naszym domu. Był to miesiąc dużej, wytężonej pracy w sprawowaniu opieki weterynaryjnej. Śmietana przez ten czas przejechała z nami tysiące km, bo towarzyszy nam wszędzie z uwagi na konieczność częstego zakraplania oczu. Odwiedziła wielu wetów. Rozkochała nieco serc. Rozśmieszyła swoją tuszą pół wsi. Przeszła operacje usunięcia śledziony, okazała się widzieć i słyszeć. Odnaleźliśmy jej oczy pod toną ropy. Słuch w kanale schowanym pod brudem. Miesiąc z nami zaowocował także pojawieniem się kilku rzeczy. Śmietana schudła blisko 3 kg co poskutkowało pojawieniem sie talii. Chudnąc zaczęła zyskiwać więcej energii i chęci do życia, co skutkuje coraz większą ilością pomysłów. Coraz to szerszy wachlarz jej pomysłów zmusza nas do łażenia po polach a nie na spacery w stylu "siku, kupa, chcę do domu". Spacery przyniosły lepszą kondycję i dziś panna chciała biegać za piłką! Jeśli w miesiąc Śmietana odmłodniała o 5 lat, to boimy się, że za 3 miesiące będziemy mieć szczeniaczka. Dom dla Śmietany bardzo potrzebny bo ją psujemy! Bullterriery są nie dla nas! Zdecydowanie! Przerabiamy ją na staffika."

 

 

 
Polish (Poland)Norsk bokmål (Norway)English (United Kingdom)