 |
ARTA Amstaff, urodzona 22.07.2004 r.
Wygląd: płowa, z białymi znaczeniami. Charakter: wesoła, aktywna, radosna, z lekkimi brakami wychowawczymi. Zdrowie: wysterylizowana, po operacji mastektomii, dysplazja, zwyrodnienie kręgosłupa. Sunia wymaga ciągłego wspomagania stawów. Miejsce pobytu: dom tymczasowy, Warszawa.
Kontakt w sprawie adopcji: tel.: 0501 797 018, mail:
Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
Wirtualny Opiekun: Tomasz Kubacki, Krystian Parandyk |
|
ARTA vel PERPETUA to rodowodowa sunia amstaffka, która niedawno zawitała do naszej fundacji. Najprawdopodobniej rodowodowo nazywa się: KIRA Bu-Am-Sti urodzona 22.07.2004 r. (matka: Greta Am-Ka-Kam, ojciec: Jailhouse Rock Lesoto)
Arta ze schroniska trafiła do domu tymczasowego. Jej stan zdrowotny pozostawiał wiele do życzenia. Nie wydaje nam się aby były właściciel o nią dbał. Sunia do schroniska trafiła z zaawansowanym ropomaciczem i musiała zostać zoperowane w trybie natychmiastowym. Na listwach mlecznych miała duże guzy wielkości limonek (na szczęście po usunięciu ich w badaniu histopatologicznym wyszło, że to nic groźnego). U Arty zdiagnozowaliśmy także zwyrodnienie kręgosłupa oraz dysplazję. Z uwagi na wiek suni oraz delegliwości wymaga ona wspomagania stawów do końca życia. Arta obecnie mieszka w mieszkaniu. Ludzi kocha miłością bezgraniczną - bardzo szybko przywiązała się do nowych, tymczasowych opiekunów. Nie mieszka wprawdzie z dziećmi, ale miała z nimi kontakt. Naszym zdaniem sunia może zamieszkać w domu, w którym są np. dzieci w wieku szkolnym. Lubi podróżować samochodem, na spacerach lubi aportować. Arta nie jest psem łatwym w prowadzeniu, jednak w rękach doświadczonej osoby będzie fajnym towarzyszem. Szukamy dla Arty doświadczonego, wyrozumiałego domu, który zadba o nią pod kątem zdrowotnym.


27.10.2011 Arta zamieszkała w nowej rodzinie w Radomiu. Wczoraj miała w swoim DT zieloną noc, a dzisiaj pierwszy raz nocuje w nowym domku. Perpecia zamieszkała w domku z ogrodem, u rodziny, której odeszła niedawno 12-letnia sunia amstaffka. Będzie jedynaczką, choć czasami będzie musiała przyjąć na klatę odwiedziny i nocowanie u niej naszego fundacyjnego Garnka, z którym jest teraz rodzinnie spowinowacona.
14.12.2011 Arta niestety wróciła pod opiekę fundacji i ponownie szuka domu. Nowa rodzina Arty zdecydowała się oddać sunię. Nie spełniała ona ich oczekiwań, bo zdarzyło jej się obryźć tapetę przy drzwiach oraz podrapać drzwi. Jest nam ogromnie przykro, u nas Arta nigdy nic nie zniszczyła. Po powrocie do DT (w którym była przed adopcją) pozostaje codziennie sama, gdy opiekunka idzie do pracy i nie wyrządza żadnych szkód. Może wpływ na to ma obecność innych psów i rozwiązaniem byłoby aby Arta w nowym domu zamieszkała z drugim psem. BYć może psie towarzsywto wpływa pozytywnie na efekty rozłąki z ludźmi.
Jeśli ktokolwiek chciałby zapewnić Arcie dom, bardzo prosimy o dokładne przemyślenie adopcji. Nie chcielibyśmy, aby Arta się tułała z domu do domu.
23.01.2012 Ponieważ w nowym domu nie doszło do zaplanowanej(i koniecznej) operacji usunięcia drugiej listwy mlecznej, 4 stycznia Arta przeszła tę operację. Usunięte guzy wysłane zostały do badania histopatologicznego i teraz trzymamy kciuki aby diagnoza była taka sama jak przy pierwszym zabiegu , czyli nic złośliwego. Rana po operacji zagoiła się bardzo ładnie. Niestety jak jedno się uda , to z drugim jest gorzej. Kiedy sunia była pod naszą opieką, miała zrobione zdjęcie RTG bioder i kręgosłupa (wykazało ono dysplazję bioder D/E i zwyrodnienia kręgosłupa) - powodem decyzji o zdjęciu były powtarzające się kulawizny lewej tylnej łapy. Od powrotu do nas, Arta dla odmiany kuleje na prawą tylną łapę. Powtórzyliśmy zdjęcie RTG i okazało się, że teraz w gorszym stanie jest zdecydowanie łapa prawa - są spore narośle na główce kości udowej i w panewce. Teraz stoi przed nami decyzja co robić – czy operować łapy, a jeśli tak to jaką metodę wybrać.

|